czaszka-klawisz-zagrozenie-bezpieczenstwo-giznet-660x494

Nie wpisuj swojego numeru telefonu, żeby obejrzeć film – to kolejna metoda cyberprzestępców

W sieci natknąć można się na fałszywy filmik, na którym rzekomo widać sprawców gwałtu. Nie dajcie się nabrać – nic takiego nie miało miejsca!

Żeby zobaczyć filmik, który zaczął krążyć po mediach społecznościowych, należy podać swój numer telefonu. Rzecz jasna to oszustwo – żadnego filmu ze sprawcami gwałtu nie ma. O sprawie pisze serwis chelm.naszemiasto.pl, a policja ostrzega, by nie otwierać tego typu materiałów. I tym bardziej, żeby nie wpisywać numeru.

Nagranie z miejsca rzekomego przestępstwa pochodzi z Chełma, co dobrze pokazuje taktykę cyberprzestępców. Niektóre ich działania obejmują całą Polskę i niemal każdy może się na nie nabrać. Coraz częściej jednak skupiają się na lokalnych społecznościach. W końcu gwałciciele w mieście to bardzo niepokojąca sprawa, a oglądając filmik ze sprawcami, można pomóc policji w ich ujęciu – pomyślą niektórzy i podzielą się numerem telefonu. Teoretycznie nie jest to wielka strata, ale podając go, narażamy się na telefoniczny spam.

Niewykluczone, że na zdobyty w ten sposób numer cyberprzestępcy będą wysyłać wiadomości informujące o aktywowaniu płatnej subskrypcji. Rzecz jasna taka usługa jest fałszywa, ale nieświadomi użytkownicy mogą się przestraszyć i odpowiedzieć. W ten sposób wpadną w pułapkę i rzeczywiście uruchomią płatne usługi. Dlatego należy pamiętać o tym, by nie udostępniać własnego numeru telefonu na podejrzanych stronach.

Cyberprzestępcy działający w mniejszych miastach doskonale wiedzą, że o ich metodach media czy internauci mogą się nie dowiedzieć. To ich przewaga. Warto mieć świadomość, że sensacyjne informacje o rzekomych wydarzeniach w mieście mogą być oszustwem – klikanie w takie materiały może być niebezpieczne.

Kuba Kramkowski

Zostaw komentarz