m-346

Najnowsze polskie samoloty wojskowe przyleciały bez pełnego wyposażenia

Dwa nowe samoloty polskich Sił Powietrznych nie spełniają wymagań. Włoskie M-346 Master nie mają pełnej symulacji uzbrojenia. Producent może teraz zapłacić karę.

Pierwsze dwa samoloty wylądowały w Dęblinie. Przy tej okazji na polskiej stronie producenta napisano, że przedstawiciele Sił Powietrznych poinformowali, iż w Polsce maszyny otrzymają przydomek „Bielik”. Odbiorem samolotów zajmuje się komisja złożona z przedstawicieli Sił Powietrznych, Inspektoratu Uzbrojenia i innych instytucji MON. Testy dopiero się zaczynają. Mają potrwać nie dłużej niż do 30 listopada, bo wtedy upływa termin dostawy pierwszej pary samolotów.

Jak wynika z nieoficjalnych informacji PAP, samoloty nie posiadają wszystkich funkcjonalności, które były zadeklarowane w umowie. „Mamy nieoficjalne informacje, że samolot nie będzie spełniał wymagań” – poinformowało PAP źródło w MON. „Samolot nie ma wszystkich funkcjonalności. Wykonawca nas o tym poinformował, ale żeby mieć formalny protokół odbioru, trzeba przeprowadzić testy” – dodał zastrzegający sobie anonimowość oficer.

Problem dotyczy symulatora, który jest integralną częścią samolotu. Podczas misji w powietrzu może być symulowane np. uzbrojenie lub wskazania radaru (M-346 nie ma takiego urządzenia na pokładzie). System łączności umożliwia też wspólne ćwiczenia pilotów korzystających z symulatorów na ziemi i faktycznie lecących samolotem – partnerem szkolącego się w bazie może być nie tylko pilot M-346, ale i myśliwca F-16.
Z informacji PAP wynika, że samolot nie symuluje kilku rodzajów uzbrojenia, które symulować powinien. To wystarczy, żeby maszyna była niezgodna z przedmiotem zamówienia.

Wojsko w tej sytuacji może nie przyjąć samolotów i rozpocząć naliczanie kar umownych, dopóki wykonawca nie uzupełni funkcjonalności. „Producent nie mówi, że te wymagania są nierealizowalne, tylko za późno rozpoczął nad nimi pracować i nie jest w stanie ich dostarczyć w terminie” – powiedział informator PAP.

Nie oznacza to, że samoloty zostaną odesłane do Włoch. „Jeżeli producent chce przekazać nam samoloty na szybko, to możemy oczywiście przyjąć je z uwagami (do protokołu zdawczo-odbiorczego – PAP). Ale nie zmienia to faktu naliczania kar umownych” – poinformowało źródło.

Kuba Kramkowski

Zostaw komentarz