vhs-kasety-660-flickr

W tym roku na Allegro sprzedało się ok. 2000 sztuk kaset. Na niektórych można nieźle zarobić

Kolekcjonerzy szukają białych kruków, czyli rzeczy wydanych wyłącznie na VHS. Kosztują sporo, bo to jedyna szansa, żeby je zobaczyć. Ale kasety magnetowidowe to nie tylko przeszłość.

– Kasety VHS cieszą się stałym zainteresowaniem – mówi Rafał Przewoźny, starszy specjalista ds. sprzedaży w Strefie Marek Allegro, cytowany przez portal Magazyn Allegro – Biorąc pod uwagę tylko pierwsze półrocze, w tym roku sprzedało się ok. 2000 sztuk kaset, co jest wynikiem o 6% lepszym do analogicznego okresu roku poprzedniego i aż 26% lepszym niż w pierwszym półroczu 2014 – dodaje.

 

Na niektórych egzemplarzach można nieźle zarobić. I to łatwo, bo pewnie w niejednej piwnicy kurzą się kasety. Tymczasem za “takie tytuły jak „Stranger from Shaolin”, „Shadow of the Tiger” czy „Smok umiera powoli” z Bruce’em Li (nie mylić z Bruce’em Lee) trzeba zapłacić nawet 200 zł za sztukę” – wylicza Magazyn Allegro. “Stówka” wpadnie za trylogię “Ojca Chrzestnego” czy “Titanica” w wersji dwukasetowej.

Najbardziej pożądane są materiały, które ukazały się wyłącznie na VHS. Do takich zaliczyć można „Modern Talking – The Video” z 1986 roku. Za kasetę z teledyskami, niedostępnymi na innych nośnikach, chętni muszą wydać 130 zł.

Magazyn Allegro przytacza wyliczenia ekspertów, według których aż “50% filmów wydanych na VHS nie doczekało się wydania na innych nośnikach i za jakiś czas przepadną bezpowrotnie”. Tak też jest z programami czy nagraniami z telewizji, które przecież nagrywane były na kasety. Świetnym archiwum jest YouTube. Tylko że nie zawsze.

Na youtubowy kanał SubstanceOnly, autor facebookowego profilu pod tym samym tytułem, chciał wrzucać filmy “o tematyce sportowo-muzyczno-jakiejś” i “tylko rzeczy, których próżno szukać w internecie”, nagrane właśnie na kasetach VHS. Niestety UEFA “na mocy praw autorskich” niektóre materiały zablokowała. To pokazuje, że uwiecznienie bywa bardzo trudne. Istnieje ryzyko, że archiwalne treści pozostaną wyłącznie na kasetach. A to oznacza, że po prostu przeminą.

Choć kasety VHS to jednak nie zawsze przeszłość. Warszawska wytwórnia Pointless Geometry wydaje albumy z muzyką eksperymentalną nie tylko na kasetach magnetofonowych, ale też magnetowidowych. Materiały trafiają również na YouTube, ale VHS może być perłą w niejednej kolekcji. Jako zapomniany, klimatyczny, ale też bardzo unikatowy nośnik – album, z wizualizacjami, WIDT wydany został w 16 kopiach, a ZXSinclair – w 24. Nie da się ukryć, że to “nisza nisz”, ale również dzięki takim wytwórniom kasety VHS wciąż żyją. I nie są tylko wspomnieniem dawnych czasów. Mimo że magnetowidów już się nie produkuje.

Kuba Kramkowski

Zostaw komentarz